Łódź miasto idealne

Konkurs fotograficzny

Specjalna Strefa Sztuki

EC1 Fundacja Łódzka

Roman Opałka odznaczony dwukrotnie


W środę 21 października Roman Opałka został odznaczony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze - Gloria Artis”. Uroczystość odbyła się w warszawskiej Galerii Art NEW media. Dwa dni wcześniej w Paryżu artysta odebrał z rąk francuskiego ministra kultury Order Sztuki i Literatury w randze Komandora. W ten sposób w dwóch krajach uhonorowano wielkiego twórcę, którego związki z Łodzią pozostają bardzo silne.

Roman Opałka jest jednym z najwybitniejszych polskich artystów. Urodził się w 1931 roku w Abbeville-Saint-Lucien we Francji. Jego ojciec był Polakiem, matka zaś Francuzką. W czasie II wojny światowej wywieziona w głąb III Rzeszy, w 1946 roku rodzina powróciła do Polski. Tutaj w latach 1949-1950 Roman Opałka studiował w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, a potem kontynuował naukę w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 1965 roku rozpoczął tworzenie swojego największego działa, które powstaje do dzisiaj. Cykl „Opałka 1965 /1 - ∞”, czyli słynne obrazy liczone, to płótna, na których artysta zapisuje szeregi kolejnych liczb. Tło obrazów, nazywanych przez artystę detalami, początkowo czarne, przez lata stopniowo jaśniało – dziś jest prawie białe. Każdemu obrazowi towarzyszy zdjęcie twarzy Opałki, dokumentujące jego wygląd w momencie powstania obrazu, oraz nagranie wypowiadanych przez niego liczb. Wszystkie elementy instalacji wspólnie tworzą audiowizualne przedstawienie przemijania. W 1977 roku Roman Opałka na stałe osiadł we Francji.

Konsekwencja, z jaką Opałka od ponad 40 lat realizuje jedną ideę artystyczną przyniosła mu tylu zwolenników, co krytyków. Przed laty głośna stała się wypowiedź krytyka Andrzeja Osęki, który za bardziej inspirującą od sztuki Opałki uznał książkę telefoniczną. Niemniej przez lata artysta stał się jednym z najsłynniejszych malarzy na świecie. Uczestniczył w tak ważnych wydarzeniach artystycznych jak Documenta w Kassel w 1977 roku i Biennale w Wenecji w 1995 roku. Jego prace pokazywane są w najważniejszych muzeach na świecie m.in. Centre Georges Pomopidou w Paryżu i Guggenheim Museum w Nowym Jorku. Pozostaje też jednym z najwyżej cenionych polskich twórców - jego obrazy podczas aukcji sięgają ceny 600 tysięcy euro.

Kontakty Opałki z Łodzią nie urwały się wraz z jego wyjazdem do Francji. W 2000 roku artysta odebrał doktorat honoris causa łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, a w 2003 roku wystawa jego prac zainaugurowała działalność galerii ATLAS Sztuki. Obrazy wystawione były wewnątrz oktogonu, czyli specjalnie zaprojektowanego ośmiokątnego pomieszczenia. Roman Opałka wsparł też budowę Nowego Centrum Łodzi. W czerwcu 2008 roku był członkiem sądu konkursowego, który wybrał projekt budynku Specjalnej Strefy Sztuki. Opałka mówił wtedy: - Łódź już jest znana z powodu kolekcji sztuki nowoczesnej zgromadzonej w Muzeum Sztuki. Mam nadzieję, że SSS wejdzie w dialog z tą wspaniałą tradycją. Że uda się pokazać, jak znakomicie niedawna przeszłość może prezentować się w nowoczesnej architekturze. To sytuacja unikalna w Europie.

W budynku łódzkiego Muzeum Sztuki ms² znajduje się osobna przestrzeń poświęcona twórczości Opałki. Własnością muzeum jest pierwszy obraz z całego cyklu czyli "1965/1- ∞, Detal-1-35327" oraz "1965/1-∞, Detal 539716-563934". Jednocześnie malarz zawarł z placówką niezwykłą umowę - zobowiązał się dostarczać do muzeum swoje najnowsze obrazy, które będą zajmować miejsca poprzednich. W ten sposób w Łodzi zawsze będą znajdować się trzy liczone obrazy Opałki, w tym pierwszy i ostatni.

Z racji podwójnego obywatelstwa, Opałka we Francji traktowany jest jak Francuz. Dlatego już w 1991 r. otrzymał nagrodę ministerialną dla najlepszego francuskiego malarza. W poniedziałek 19 października 2009 r., Minister Kultury Republiki Francuskiej wręczył artyście Odznaczenie w Randze Komandora za Zasługi w Sztuce i Literaturze. Sławomir Boss, łódzki kolekcjoner sztuki obserwował uroczystość na miejscu w Paryżu. – To była bardzo wzruszająca ceremonia, która miała miejsce w gabinetach ministra kultury Frédérica Mitterranda. Wśród gości Romana Opałki byli jego polscy przyjaciele m.in. Wojciech Fibak. Minister uzasadnił odznaczenie niezwykłymi osiągnięciami Romana Opałki w dziedzinie sztuki. Wraz z nim odznaczono trzy inne osoby, ale to Roman Opałka odebrał tego wieczoru najważniejsze odznaczenie. – Warto dodać, że laureatami Orderu Sztuki i Literatury w randze Komandora byli do tej pory m.in. Andrzej Wajda, Bob Dylan, Dustin Hoffman i Roger Moore. Złoty Medal „Gloria Artis” to kolejne niezwykle prestiżowe i jak najbardziej zasłużone odznaczenie, które odebrał Roman Opałka. Gratulujemy!

Rozmowa z Jackiem Michalakiem, prezesem galerii ATLAS Sztuki

Marek Lewoc: W 2003 roku wystawą prac Romana Opałki rozpoczęła działalność galeria Atlas Sztuki. Jak doszło do Czy zorganizowanie tej ekspozycji?

Jacek Michalak: Twórcą i pomysłodawcą Atlasa Sztuki był Andrzej Walczak. Od lat był i nadal jest on zafascynowany twórczością Romana Opałki. Proszę pamiętać także, iż Roman Opałka to jeden z najwybitniejszych polskich artystów, więc wybór wystawy inauguracyjnej był dość oczywisty. Praca nad wystawą Romana Opałki prowadzona była równolegle z remontem budynku, w którym zlokalizowany jest Atlas Sztuki. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że więcej trudności związanych było z remontem. Oktogon Romana Opałki w Atlasie Sztuki był drugą realizacją oktogonu na świecie. Wcześniej artysta zrealizował oktogon w Szwajcarii. Tamta realizacja była jednak realizacją na zewnątrz. Nasza była pierwszym oktogonem Opałki wewnątrz budynku. Twórca nie był w pełni usatysfakcjonowany szwajcarską realizacją. Tam problemem było zmieniające się, w zależności od pory dnia, oświetlenie instalacji. W przypadku realizacji wewnątrz budynku sytuacja była inna.

Jak wyglądała współpraca z artystą? Czy był zadowolony z efektu?

Roman Opałka to twórca dojrzały, posiadający ogromne doświadczenie. Moje spotkanie z nim w 2003 roku było bardzo interesującą przygodą. Pierwszy raz spotkaliśmy się na kilka miesięcy przed wystawą podczas pobytu artysty w Warszawie. W rozmowie uczestniczyła żona artysty – Maria Magdalena. Państwo Opałka tworzyli świetnie działający tandem. Roman Opałka zajmował się tylko sztuką, zaś wszystkie inne zagadnienia związane z wystawą należały do zadań jego żony. Przygotowując wystawę w Atlasie Sztuki, spotkaliśmy się w Polsce jeszcze dwukrotnie. Roman Opałka rozpoczynając prace nad instalacją w Atlasie Sztuki miał ją bardzo dokładnie przemyślaną. Jedynym elementem, który nie był od początku ustalony było oświetlenie oktogonu. Ostateczne rozwiązanie pojawiło się w trakcie prac. Roman Opałka w swoich działaniach był profesjonalistą, doskonale rozumiał rolę dziennikarzy. Niezależnie od warunków przygotowany był do udzielenia wywiadu. Pamiętam, że jadąc z Jeleniej Góry do Łodzi zatrzymaliśmy się w celu zjedzenia posiłku. Zadzwoniła do mnie dziennikarka Programu 3 Polskiego Radia z prośbą o rozmowę. Natychmiast przemieściliśmy się z Romanem Opałką do innego pomieszczenia w restauracji, aby móc swobodnie z nią porozmawiać. Z wieloma artystami nie jest tak prosto.

Jak wspomina Pan otwarcie wystawy?

Inauguracja działalności wystawienniczej Atlasa Sztuki odbyła się w dniu 10 października 2003 roku. W jednej sali na zwiedzających czekał oktogon. Wpuszczaliśmy do przestrzeni oktogonu równocześnie nie więcej niż siedem osób. Na otwarcie wystawy Romana Opałki pojawiło się prawie 600 osób. Sama ceremonia otwarcia odbyła się w drugiej z sal. Tak wielka ilość osób okazała się zbyt duża w przestrzeni Atlasa Sztuki. Pomimo ustawienia klimatyzacji na temperaturę kilkunastu stopni pod koniec wernisażu wewnątrz budynku było bardzo duszno, delikatnie określając bardzo niekomfortowo.

Jakiś czas temu pojawiły się pogłoski, że oktogon mógłby powrócić do Łodzi na stałe. Co Pan o tym myśli?

Oktogon był niezwykłą wystawą, magicznym miejscem. Myślę, że ta instalacja mogłaby stanowić fragment stałej ekspozycji. Cudowną sytuacją byłaby taka, w której powstałby budynek tylko dla tej instalacji. Posiadamy w Atlasie Sztuki wszystkie plany niezbędne do zrekonstruowania instancji Romana Opałki. Jestem głęboko przekonany, że niezależnie od miejsca Oktogon Romana Opałki przyciągnie wielu zwiedzających. Gdyby przyjeżdżali oni do Łodzi, byłoby to bardzo miłe.

 

Podziel się
 

Newsletters
Regulamin


EC1 DZIENNIK KOLEJOWY

KWIECIEŃ-MAJ 2010
NUMER 211



LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2009
NUMER 291

Nowe Centrum Łodzi i Rynek Kobro

Łódź nigdy jeszcze nie stała przed taką szansą jak dzisiaj, by od nowa napisać swoją historię. W XIX wieku kołem zamachowym dla rozwoju miasta był rozkwitający przemysł włókienniczy, teraz pomysł Nowego Centrum Łodzi i Rynku Kobro opiera się na budowaniu miasta napędzanego energią kultury.